Facebook Analytics: przewodnik po nowym narzędziu analitycznym Facebooka

15. 11. 2017Porady

W Menedżerze firmy znajdziemy zupełnie nowe narzędzie analityczne. Przedstawiamy więc Facebook Analytics – sprawdziliśmy, jakie jego funkcje są już dostępne, i czego możemy spodziewać się niebawem.

Analiza to proces poznawczy polegający na podziale nawet najbardziej złożonego zagadnienia na mniejsze, mniej skomplikowane części. Dzięki niej poznajemy dokładnie cechy badanego obiektu. Mierzymy to, co możliwe do zmierzenia i staramy się zdobyć wszystkie dostępne dane. Chcemy wiedzieć więcej, by w przyszłości móc podejmować lepsze decyzje.

Co miesiąc Facebook dostarcza nam kolejnych możliwości analizowania zachowań kupujących. W porównaniu z odpowiednikiem od Google’a, oferta funkcji dostępnych w Facebook Analytics jest nadal dość uboga. Jesteśmy jednak przekonani, że narzędzie będzie z dnia na dzień coraz lepsze.

Gdzie je znajdziemy?

Narzędzie Analytics znajdziemy w Menedżerze firmy, w sekcji „Badania i raporty”.

Najpierw, jeszcze przed rozpoczęciem analizy, należy wybrać odpowiednie „źródło zdarzeń”. Narzędzie Facebook Analytics umożliwia pracę z różnymi rodzajami aktywności. Możemy generować następujące raporty i grafy:

  • Aplikacje – oczywiście musimy mieć odpowiednio zaimplementowane SDK.
  • Strony na Facebooku – dodatkowe statystyki niedostępne w zwykłych statystykach stron.
  • Zdarzenia offline – w jednym z ostatnich artykułów opisywaliśmy zalety konwersji offline (język angielski).
  • Facebook pixel – prawdopodobnie najpopularniejsze i najbardziej typowe źródło zdarzeń. Poniżej więcej informacji na jego temat.

Kiedy wybraliśmy już odpowiednie źródło zdarzenia, przenosimy się do widoku głównego z klasycznym układem strony. Nie ma tu żadnych niespodzianek.

Po lewej stronie widzimy listę narzędzi podzieloną według kategorii. W górnej części możemy wybrać okres od-do lub zmieniać ustawienia segmentu.

Praca z segmentami

Prawdopodobnie jedna z najważniejszych funkcji. Dzięki niej jesteśmy w stanie uzyskać dodatkowe statystyki na podstawie poniższych raportów. Jednak tak jak wspominaliśmy na początku, głównym elementem każdej analizy jest dekonstrukcja całości na mniejsze części.

Powiedzmy, że chcemy porównać kilka podgrup użytkowników odwiedzających naszą stronę internetową, np. ich zachowania lub informacje demograficzne. Jeżeli działamy w branży e-commerce, prawdopodobnie zainteresują nas następujące segmenty:

  • użytkownicy, którzy nie dokonali zakupu,
  • użytkownicy, którzy dokonali zakupu,
  • użytkownicy, którzy dokonali zakupu kilka razy lub wydali dużą kwotę.

Aby utworzyć podgrupę, wybieramy zdarzenie (w tym wypadku „zakup”). Dalej możemy zawężać grupę odbiorców, wybierając parametry zdarzenia, jego częstotliwość i wartość.

Bardzo praktyczną funkcją jest tworzenie zaawansowanych dopasowanych grup odbiorców na potrzeby kampanii przy pomocy jednego kliknięcia. Po przygotowaniu potrzebnych segmentów, możemy przejść do raportów.

W niniejszym artykule przyglądamy się kilku raportom, które zainteresowały nas najbardziej. Wszystkie raporty znajdziemy w menu po lewej stronie, w kategorii „Aktywność”.

Lejki

Jeżeli prowadzimy sklep internetowy lub zarządzamy jego kampanią, z pewnością zainteresuje nas droga, jaką pokonuje kupujący w klasycznym sklepie internetowym: zobacz – dodaj do koszyka – zapłać.

Możemy wyświetlić też lejek, dla którego wcześniej utworzyliśmy zdarzenie na Facebooku. Możemy np. zwizualizować każdy etap wypełniania formularza rejestracyjnego, aby zobaczyć, w którym dokładnie miejscu tracimy użytkowników.

Kohorty

W odróżnieniu od lejków, raporty kohort działają tylko na pary zdarzeń. Główną zaletą kohort jest to, że działają również z danymi dotyczącymi czasu. Możemy uzyskać właściwie dowolną wizualizację, jednak w przypadku e-commerce interesuje nas głównie dodawanie produktów do koszyka.

Oś pionowa pokazuje datę pierwszego zdarzenia, oś pozioma – daty kolejnych oryginalnych zdarzeń. Im ciemniejsze pole, tym więcej osób wykonało działanie (pierwsze zdarzenie), a następnie drugie w konkretnym dniu. Na przykład, jeżeli chcemy zobaczyć, w jaki sposób odwiedznie strony (zdarzenie 1) jest skorelowane z dodaniem do koszyka (zdarzenie 2), ciemne pole oznacza, że osoby, które które weszły na stronę ORAZ dodały produkt do koszyka tego samego dnia (dzień 0), stanowiły w dniu 8 listopada aż 5,6%.

Te informacje przydadzą nam się m.in. przy ustalaniu „okna remarketingu” dla konkretnych zdarzeń. Na powyższym przykładzie widzimy, że pierwsza kolumna jest znacznie ciemniejsza niż sąsiednia. To oznacza, że większość kupujących dodała produkt do koszyka tego samego dnia, w którym wyświetliła produkt.

Percentyle

Ten raport pokazuje nam odsetek użytkowników, którzy wykonali wybrane działanie w wybranym okresie z daną frekwencją minimalną. Mimo że może brzmieć to skomplikowanie, jest to naprawdę proste. Wybieramy zdarzenie, które nas interesuje, np. wyświetlenie strony lub zakup.

Przesuwając znacznik po osi, możemy zmienić rozkład percentylowy. Dokładną wartość frekwencji zobaczymy następnie w legendzie wykresu.

Z tego raportu uzyskamy szczegółowe statystyki na temat tego, co dzieje się na naszej stronie internetowej. Dokładne wartości frekwencji mogą dostarczyć nam bardziej szczegółowego obrazu niż sama wartość średnia.

Limity, opcje… i czego jeszcze brakuje?

Jest logiczne, że potrzebujemy dosyć dużego zbioru danych, aby uzyskać grafy z przydatnymi informacjami. Przy małej grupie odbiorców dostępne wyniki są bardzo ograniczone. Jednak jeśli dostarczymy wystarczającej ilość danych, narzędzie Facebook Analytics poradzi sobie w odpowiedni sposób.

Szczerze mówiąc, wiele danych i wyników analiz możemy uzyskać również z innych elementów infrastruktury reklamowej Facebooka, np. z Menedżera reklam, dzięki oferowanym przez niego grupom niestandardowych odbiorców i statystykom. Będzie nas to jednak kosztowało więcej wysiłku. Wartością dodaną w narzędziu Facebook Analytics jest fakt, że zbiera ono wszystkie informacje w jednym miejscu i prezentuje je w prosty i zrozumiały sposób. Dostarcza nam podstawowych danych i oszczędza czas, który poświęcilibyśmy na analizowanie informacji. Od nas zależy, co zrobimy ze zdobytymi danymi.

Wszystkie raporty wspomniane w tym artykule powinny być niebawem dostępne w dashboards użytkownika. W Dashboards (aktualnie w fazie beta) możemy stosować na razie jeden podstawowy rodzaj grafów. Dlatego nie są one na razie interesujące ani przydatne. Relacje „klient – agencja” będą układać się jeszcze lepiej, kiedy Facebook udoskonali to narzędzie i umożliwi wykorzystanie jego pełnego potencjału.

Sdílejte článek!
Szereg lat użyczałem głosu markom alkoholi z portfolia firmy Stock Plzeň - Božkov. W Business Factory patrzę na świat trzeźwym wzrokiem i zamiast content marketingowi poświęcam swój czas i uwagę badaniu efektywności reklamy na Facebooku.

Komentarze